Chociaż eksponaty zamkowe nie powalają tu z nóg, warto spędzić w tych miejscach dłuższą chwilę, bo widoki zachwycają!
Nasza dzisiejsza propozycja już podczas trasy dojazdowej sprawia, że nosy są wklejone w szyby samochodu bezustannie!
Po dotarciu na miejsce jest już tylko… piękniej i piękniej! kto kocha zamki i zameczki plus górskie widoki i jeziora, ten będzie zachwycony tak jak MY!

Zwiedzanie rozpoczynamy od Zamku Dunajec.
Na parkingu tuż pod naszym punktem startowym dzisiejszej wędrówki- zostawiamy auto. ( koszt koło 10zł za cały dzień )

Tutaj zaczyna się przygoda!

Wita nas znak UWAGA DUCHY jak się można spodziewać niebywała gratka dla dzieciaków! Tuż przed wejściem bramą główną nie zapomnijmy rozejrzeć się wokół siebie, po lewej stronie rozciąga się wspaniały widok na kuszący Zamek Czorsztyn.
Zamek Dunajec zbudowany, aby strzec traktu handlowego łączącego Węgry z Polską, dziś jest przede wszystkim wspaniałym punktem widokowym, w którym przy okazji możemy podziwiać kilka bardzo cennych historycznych eksponatów.

W salach muzealnych, odnajdziemy ciekawostki jak np. kanapę zwaną „kanapą sześciu ciotek”, a dlaczego? odpowiedzi z chęcią udzielą Wam przewodnicy, który są dla nas w każdej sali. Warto korzystać z ich wiedzy i posłuchać ciekawych opowiadań, o które ciężko nawet w najlepszych przewodnikach!
My trafialiśmy za każdą wizytą na przemiłych młodych ludzi, którzy z pasją odpowiadali na strasznie trudne pytania ciekawskiej Kamyczkowej Mamy.
W trakcie spaceru po zameczku znajdziemy studnię, z którą związana jest pewna ciekawa legenda…

Drogie Panie powiedzcie swoim partnerom, aby wymówili głośno przy studni Wasze imię! Jeśli na drugi dzień wstaną łysi jak kolanko, znakiem – że coś na sumieniu mieli! Kamyczkowy Mąż próbę przeszedł pozytywnie 😉

Najwięcej jednak czasu spędzamy na tarasach widokowych. Zawsze mamy przy sobie termosy z kawą i herbatą, kanapeczki i coś słodkiego. Przerwa na jedzonko z takimi widokami jest bardzo przyjemna!

 

Drugim punktem wyprawy jest WOZOWNIA. Malutkie pomieszczenie, ale kilka fajnych wozów może stać się nie lada gratką nie tylko dla dzieci 😉 Dla zbieraczy pieczątek – tutaj też możecie wbić sobie pamiątkową do książeczki – całkiem śliczną!

Stąd ruszamy do przystani, skąd popłyniemy po kolejne doznania! Rejs po Jeziorze Czorsztyńskim to nie tylko rejs! To ekstra przygoda dla małych i dużych! Z drugiego brzegu podziwiać możemy niesamowite piękno tego regionu. Ruszamy Drodzy na podbój kolejnego zamczyska! Po krótkim spacerku w lesie, zbliżamy się do naszego celu numer trzy!
Mijając po drodze bardzo mądre słowa, których każdy Turysta powinien się na pamięć wyuczyć!

 

Ruiny, witają nas pośród pięknej zieleni. Nie mamy słów komenatrza, dzielimy się tymi wszystkimi zdjęciami po prostu. Tam się stoi i się patrzy i nic więcej nie trzeba. Serio. Spacer po malutkim zameczku, może zmienić się w długie godziny podziwiania. Wszystko zależy od Waszych chęci 🙂

Koniec?!
Jeszcze nie! Przy wejściu na Zamek czeka na nas wyzwanie! Strzelamy z łuku, co jest śwetne- opłata wpada do puszki i jest przeznaczona na organizację Turniejów Rycerskich 🙂

Zwiedzanie Zamku Dunajec, Wozowni, dla chętnych Spichlerza… następnie przeprawa Jeziorem Czorsztyńskim na przeciwległy brzeg, z którego spacerkiem maszerujemy na Zamek Czorsztyn. Wracamy ponownie rejsem po jeziorze. Idealny plan na aktywne spędzenie całego dnia bez pośpiechu pozwalając sobie na ochy i achy widokowe.

Czas wracać, ale jak znamy życie, wrócimy tu jeszcze nie raz!
Wybierzecie się ?
Mam nadzieję, że po dzisiejszej relacji – jesteście przekonani, że warto! 🙂

P.S.

Miałam problem z przypisaniem wpisu do odpowiedniej kategorii.

Jest to wspaniały jednodniowy wyskok, kiedy naszą bazą jest południowa Polska 😉

Nasza rada: Warto rejs odbyć w każdą stronę innym wodnym tramwajem, każdy bowiem ma swój urok i fajnie skorzystać i poznać oba 😉

Udostępnij: